Podlaska Buza to fermentowany, bezalkoholowy napój, który przez lata pozostawał jedynie wspomnieniem najstarszych mieszkańców regionu. Dziś wraca do obiegu dzięki Wojciechowi Faszczewskiemu – 35-letniemu białostoczaninowi, kucharzowi z wykształcenia i pasji, który postanowił odtworzyć dawny produkt i nadać mu współczesną formę.
Od opowieści rodzinnych do pierwszego garnka
Pan Wojtek ukończył białostockie ...
Podlaska Buza to fermentowany, bezalkoholowy napój, który przez lata pozostawał jedynie wspomnieniem najstarszych mieszkańców regionu. Dziś wraca do obiegu dzięki Wojciechowi Faszczewskiemu – 35-letniemu białostoczaninowi, kucharzowi z wykształcenia i pasji, który postanowił odtworzyć dawny produkt i nadać mu współczesną formę.
Od opowieści rodzinnych do pierwszego garnka
Pan Wojtek ukończył białostockie technikum gastronomiczne i od zawsze związany był z gotowaniem. Impulsem do stworzenia buzy nie była jednak moda ani plan biznesowy, lecz rozmowy z babcią Janiną, która dożyła 95 lat i przeżyła II wojnę światową, w tym pobyt w białostockim getcie, z którego udało jej się uciec.
– Babcia często opowiadała mi o dawnym Białymstoku i okolicach. I to dzięki tym opowieściom zainteresowałem się historią oraz starymi przepisami- mówi Wojciech Faszczewski.
Czym jest Podlaska Buza
Buza to fermentowany napój przygotowywany na bazie kaszy jaglanej. W wersji Białostockiej Buzy powstaje z dodatkiem soku z cytryny oraz cukru trzcinowego o wysokiej zawartości melasy, który zastąpił stosowany dawniej biały cukier. – Sok z cytryny nie zawsze był obecny w historycznych recepturach, podobnie jak sama konsystencja – tłumaczy pan Wojtek. – Kiedyś buza była znacznie gęstsza. Ja też taką robiłem na początku, ale konsumenci lepiej przyjęli lżejszą wersję.
Napój jest bezalkoholowy, fermentowany, bez dodatku konserwantów i stabilizatorów. Ma stanowić alternatywę dla słodzonych napojów przemysłowych, które nie oferują żadnych wartości odżywczych. Choć nie jest produktem najtańszym, jego twórca podkreśla, że cena wynika z jakości składników i samego procesu produkcji.
Bałkańskie korzenie w Białymstoku
Buza pojawiła się w Białymstoku jeszcze przed I wojną światową za sprawą Macedończyków, którzy przybyli na te tereny z Bałkanów. Zakładali oni tzw. buzny – lokale, w których serwowano buzę razem z chałwą. Taki zestaw stanowił pełnowartościowy posiłek: buza dostarczała węglowodanów prostych i złożonych, a chałwa uzupełniała dietę o tłuszcze. Produkty te były stosunkowo niedrogie, łatwo dostępne i dostosowane do realiów życia codziennego tamtych czasów. Na Bałkanach buza sprzedawana jest do dziś, często bezpośrednio na ulicach.
Od testów wśród znajomych do pierwszych jarmarków
Początkowy przepis był tylko inspiracją -reszta to efekt wielu prób i autorska tajemnica Wojciecha Faszczewskiego. Gotowe napoje trafiały do testów wśród znajomych. Kolejnym krokiem były festiwale i jarmarki, gdzie buza po raz pierwszy trafiła do szerszego grona odbiorców. Początkowo sprzedawana była w plastikowych butelkach.
– Coraz więcej osób próbowało i wracało – wspomina pan Wojtek. – Część dzieliła się własnymi historiami, wspomnieniami z dzieciństwa i opowieściami o tym, jak takie oraz podobne napoje przygotowywały ich babcie.
Spółka „Podlaskie Tradycje” i rozwój produktu
Rosnące zainteresowanie skłoniło Wojciecha do refleksji nad dalszym rozwojem produktu i podjęcia decyzji o pełnym zaangażowaniu. Wspólnie z Mariuszem Balcerzakiem, specjalistą od dotacji, dostrzegli szansę w dofinansowaniu z Parku Naukowo-Technologicznego, które umożliwiło stworzenie innowacyjnego rozwiązania – pierwszej butelkowanej buzy w Polsce. Tak powstała spółka „Podlaskie Tradycje”, do której dołączył również Mateusz Waszczuk – wspólnik i technolog produkcji. Park zapewnił wsparcie technologiczne i marketingowe, a produkt zyskał nowe logo oraz szklaną butelkę. Ogromnym wsparciem na każdym etapie tego procesu jest dla Wojciecha partnerka, Agata Jankowska.
Produkcja i dystrybucja Białostocka
Buza produkowana jest w wynajmowanym zakładzie w Województwie Podlaskim. Kasza jaglana stosowana do produkcji napoju, pochodzi z ekologicznej uprawy. Napój trafia do wielu podlaskich restauracji oraz wybranych, niewielkich sklepów, a także do odbiorców w innych miastach, m.in. w Warszawie i Gdańsku. Firma rozpoczęła działalność na początku lipca 2025 r. Obecnie w ofercie znajduje się jeden produkt, jednak trwają prace nad kolejnymi propozycjami, również silnie związanymi z regionem. W planach jest uzyskanie unijnego certyfikatu ekologicznego oraz, w przyszłości, uruchomienie własnej linii produkcyjnej.
Tekst: Cecylia Lola-Gołembiewska Foto: Producent