MIÓD
JERZY GOŁUB
Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
15-820 Białystok, ul. Zagórna 17 lok. 30
Forma działalności
Rolniczy handel detaliczny
SKONTAKTUJ SIĘ Z PRODUCENTEM
SOCIAL MEDIA PRODUCENTA
GDZIE KUPISZ PRODUKTY PRODUCENTA
Stacjonarnie
Jerzy Gołub
15-820 Białystok, ul. Zagórna 17
SŁODKIE SMAKI PANA JERZEGO
Pan Jerzy Gołub pszczelarskich tradycji w rodzinie nie miał. Trudno mu też stwierdzić skąd pomysł na pasiekę. – Pewnego dnia się obudziłem i stwierdziłem, że będę hodował pszczoły. Natomiast kiedy zająłem się pszczołami, rzuciłem palenie. Po ośmiu latach niepalenia widzę pozytywne efekty tej decyzji dla swojego zdrowia – opowiada ze śmiechem pan Jerzy.
Nie ma życia bez pszczół
Pan Gołub pracuje zawodowo, a pszczelarstwo to jego największa pasja. – Teraz już ...
Pan Jerzy Gołub pszczelarskich tradycji w rodzinie nie miał. Trudno mu też stwierdzić skąd pomysł na pasiekę. – Pewnego dnia się obudziłem i stwierdziłem, że będę hodował pszczoły. Natomiast kiedy zająłem się pszczołami, rzuciłem palenie. Po ośmiu latach niepalenia widzę pozytywne efekty tej decyzji dla swojego zdrowia – opowiada ze śmiechem pan Jerzy.
Nie ma życia bez pszczół
Pan Gołub pracuje zawodowo, a pszczelarstwo to jego największa pasja. – Teraz już nie widzę swojej egzystencji bez pszczół. Kocham je, a miód jest słodkim dodatkiem, żeby wyrównać te wszystkie koszty, które ponoszę w związku z pasieką – mówi pszczelarz. – Moja pasieka leży 70 kilometrów od miejsca zamieszkania. Całe lato do niej dojeżdżam, więc koszty paliwa są spore. Jednak gdy przeliczę to na koszty papierosów, to już wtedy nie jest to takie straszne – dodaje.
Pasieka stoi przy gospodarstwie po rodzicach pana Jerzego. – Nie uprawiam tam niczego, ale są budynki, wyremontowałem sobie pracownię i pomalutku z żoną pchamy ten wózek – stwierdza wesoło pan Jerzy. – Żona mi podpowiada, że mamy takie tanie wczasy, agroturystykę u siebie. To nasza odskocznia od Białegostoku – dodaje.
Zgrany duet
Żona pana Jerzego – Irena – pomaga mu przy pasiece. Jednak pszczół trochę się boi, dlatego skupia się na zajęciach w pracowni pszczelarskiej. Rozlewanie miodu, etykietowanie, utrzymanie porządku, zmywanie w pracowni to zadania pani Ireny. Prace te wymagają sporo czasu i cierpliwości i dlatego pan Jerzy cieszy się, że nie musi ich wykonywać, bo trochę jest niecierpliwy. – Żona całe życie zawodowe przepracowała w przemyśle spożywczym i jest bardzo wrażliwa na czystość – chwali małżonkę pan Gołub. – Bardzo dużo mi pomaga i mnie wspiera, a czasami też ściga, jeśli chodzi o sprzątanie w pracowni – dodaje ze śmiechem pan Jerzy. – Trochę pracujemy, trochę odpoczywamy i bardzo nam to odpowiada. Tu ładujemy akumulatory – stwierdza pszczelarz, a pani Irena dodaje: – To taka nasza słodziutka przyjemność.
Pracowite krainki
W pasiece pana Gołuba pracują od samego początku pszczoły rasy kraińskiej. – Nie wprowadzam buckfasta, bo są tu za słabe pożytki. Poza tym przy takiej pszczole trzeba być na pasiece prawie na okrągło, a ja jestem tu w weekendy – tłumaczy swój wybór pan Jerzy. – Cały czas kupuję matki od pani Gembalowej i jestem z nich zadowolony. Krainka nieraz da popalić, ale ja nauczyłem się z nimi pracować – dodaje.
Pan Jerzy podkreśla, że do pszczół nie można podchodzić nerwowo. – Nie jestem zbyt spokojnym człowiekiem, ale kiedy idę do uli, muszę się wyciszyć. Pszczoły wyczuwają zdenerwowanie lub lęk. Jeśli do pszczół podchodzi się nerwowo, to one robią się agresywne. Nawet te, które zawsze były spokojne, zaczynają żądlić. Pszczelarz musi się wyciszyć i widzieć tylko ul. Wtedy pszczoły też będą spokojne – wyjaśnia pan Gołub.
Pszczoła leci, gdzie chce
Do 2021 roku pasieka pana Gołuba była wyłącznie stacjonarna. Jednak w tej chwili zaczyna brakować pożytków na miejscu, dlatego pan Jerzy przewozi swoje ule w inne rejony. – Wywozimy pszczoły w jedno miejsce. Jest tam akacja, gryka, rośliny leśne. I tak pożytek po pożytku następuje po sobie – opowiada pan Gołub. – Jeśli znajdę jakiś pożytek i dogadam się z gospodarzem, to wtedy wywożę tam po kilka uli. Dlatego moja pasieka jest i stacjonarna, i mobilna. Jednak nie szukam pożytków na siłę. Nie żyję z miodu i nie muszę ciągle zwiększać jego produkcji – dodaje pszczelarz.
Pan Jerzy na sprzedaż ma tylko miód. W bardzo małych ilościach pozyskuje propolis, pyłek czy pierzgę, ale to tylko na własny użytek.
– Jeśli chodzi o miody, to mam rzepakowy, wielokwiat wiosenny z sadów, mniszka, wielokwiat późny z domieszką lipy, gryczany, trochę akacjowego i leśny. Ten miód ma specyficzny zapach - opowiada o swoich miodach pan Jerzy. - Co roku mam inne miody. Na przykład w ubiegłym roku była gryka zmieszana z lipą. Wszyscy mówią, że taki chcą, a ja nie wiem, co pszczoły w tym roku przyniosą. Nie dzielę miodów na odmianowe, bo nie mam jak tego zrobić. Jedynie na przykład w tym roku rzepakowy mam odmianowy, bo ule stały na 50 hektarach rzepaku. Pszczoła leci tam, gdzie ma łatwiejszy pożytek. Dlatego są to miody wielokwiatowe z domieszką gryki, lipy i tak dalej – mówi pszczelarz. – Miód sprzedaję na pasieczysku. Mam zarejestrowany Rolniczy Handel Detaliczny, ale mam tylu stałych klientów, że miód bardzo szybko jest wyprzedany. Klienci dzwonią, zamawiają i przyjeżdżają po odbiór – tłumaczy pan Jerzy.
Pozostali producenci
BIAŁOSTOCKA BUZA - ZAPOMNIANY NAPÓJ, KTÓRY WRÓCIŁ DO MIASTA
Głównym produktem jest buza, czyli fermentowany napój przygotowywany na bazie kaszy jaglanej. W wersji Podlaskiej Buzy powstaje z dodatkiem soku z cytryny oraz cukru trzcinowego o wysokiej zawartości ...
MALINY Z EKOLOGICZNEGO GOSPODARSTWA ORŁOWSKICH
Rodzinne gospodarstwo rolne, w którym uprawia się ekologiczne maliny oraz zboża: żyto, owies, jęczmień, owies z peluszką, łubin i grykę. Zbiór malin od sierpnia do października. Historia producenta ...
PASIEKA PANI ALINY
Malutka pasieka pasjonatki pszczelarstwa. W ofercie głównie miód wielokwiatowy. Pszczelarka bierze udział w akcji Samorządu Województwa Podlaskiego promującej markę "Miód Podlaski" a prowadzonej ...
RENI CIASTA DOMOWE
Receptury na słynne sękacze, mrowiska i tort Napoleon z zeszytów babci, mamy, teściowej i wujenki; pasja cukiernicza od lat dziecięcych, wieloletnie doświadczenie i kilkuosobowa cukiernicza ...
CHLEB PONAD GRANICAMI
Niewielka piekarnia z tradycją od lat 80-tych. Zaadoptowana po GS-ie, dziś szczyci się ogromnym piecem ceramicznym, dużym wyborem chleba, słodkich wypieków a także pieczywem typu litewskiego. Na ...
PASIEKA Z SEJNEŃSZCZYZNY
Pasieka stacjonarna położona na Sejneńszczyźnie, w ofercie miód wielokwiatowy, pierzga i wosk pszczeli. Pszczelarz bierze udział w akcji Samorządu Województwa Podlaskiego promującej markę "Miód ...
MIÓD Z SUWALSKICH PASIEK
Pasieka umiejscowiona jest w Suwalskim Parku Krajobrazowym, we wsi Hańcza. Jest to obszar objęty Naturą 2000,który charakteryzuje się unikatowym i malowniczym krajobrazem oraz rzadko występującą ...
LOKALNIE W RESTAURACJI TATARAK
Restauracja Tatarak - Hotel Loft 1898 Restauracja działająca przy Hotelu Loft 1898. Dania oparte na produktach od lokalnych dostawców, inspirowane przedwojenną kuchnią polską i francuską. Wędliny ...
WIGIERSKIE SĘKACZE I PIEROGI
Wielokrotnie nagradzana w konkursach kulinarnych za pierogi i sękacze pani Teresa Biziewska od wielu lat sprzedaje i piecze swoje wyroby w przyczepie przy drodze prowadzącej do wigierskiego ...
RYBNE PRZYSMAKI OD "FALKO"
Gospodarstwo Rybackie „Falko” Hubert Falkowski Gospodarstwo rybackie obejmujące przede wszystkim 300 hektarowe jezioro Wiżajny. Ryby pochodzą także z innych suwalskich jezior, na których gospodaruja ...
MIÓD I OCET Z PASIEKI PODLASKA TRADYCJA
Pasieka wędrowna z terenów powiatu siemiatyckiego. Unikalne miody z upraw rolników współpracujących z pasieką: chabrowy, z bobiku, z ogórecznika, żmijowca. Oprócz tego klasyczne: mniszkowy, lipowy, ...
MIODY KORYCIŃSKIE – RODZINNA PASJA O SMAKU NATURY
Miody Korycińskie to rodzinna pasieka Państwa Krynickich, prowadzona z pasji i troski o naturalne produkty. Wędrowne ule dają miody borówkowe, gryczane i wielokwiatowe oraz pyłek i propolis. To ...

